Newsy w dziale Konta oszczędnościowe, dla tagu działalność

Szybkie i najlepsze newsy z branży biznesowej w Internecie.

Sortuj: data ukazania się newsa: [A/Z] [Z/A] | tytuł newsa: [A/Z] [Z/A]

Wyświetlono od 1 do 1 (z 1 newsów)
1

Media społecznościowe, a sklepy internetowe

W ostatnich miesiącach w internecie można poczytać dużo o Facebooku, czy Twitterze. W Polsce z kolei coraz więcej mówi i pisze się o serwisach takich jak Blip czy Flaker. Zastanawiam się czy i jak można wykorzystać je do promocji sklepów internetowych.W majowym Biuletynie Super Sprzedawcy (dostają go wszyscy SS na Allegro) pojawił się dość obszerny artykuł o tym, jak wykorzystać mikroblogi do promocji własnych ofert. Trochę się zdziwiłem, że ktoś o tym w Polsce w ogóle pisze. Mikroblogi są znane póki co u nas tylko wąskiej grupie użytkowników, a czołowe serwisy tego typu w Polsce cieszą się tylko kilkoma tysiącami użytkowników, którzy piszą regularnie...Są jednak sklepy internetowe, które te kanały uważają za najważniejsze w swojej strategii. Jednym z takich sklepów jest Trzyskarpetki.pl. Korespondowałem z Pawłem Stempniakiem - jedną z osób, która zarządza tym projektem, żeby wypytać o to, jak idzie promocja sklepu przez takie właśnie nietypowe kanały.Trzyskarpetki.pl to sklep oferujący kolorowe i oryginalne skarpetki. Skarpetki pakowane są zawsze po 3 sztuki (stąd nazwa sklepu). Grupą docelową są głównie dziewczyny w wieku 12-17 lat, które są trochę ekscentryczne i lubią eksperymentować z modą. W przypadku tego sklepu sprawą kluczową i jednocześnie chyba najtrudniejszą jest odszukanie takiej grupy docelowej i kupno ruchu w miejscach, gdzie może ona przebywać. Zwraca na to uwagę Tomek Jaromin na swoim blogu (swoją drogą blog zapowiada się ciekawie). Tradycyjne formy promocji takie jak SEO czy SEM raczej się nie sprawdzą, bo wiele potencjalnych klientek nigdy nie wpadnie na to, aby wyszukiwać takie produkty w ten sposób. Sklep musi dotrzeć do tych osób samodzielnie i utrzymać z nimi kontakt. - Postawiliśmy na unikalny i wyróżniający się produkt. Naszym rynkiem nie jest "każdy Polak". Wiemy, gdzie w internecie jest nasza grupa docelowa. Dzięki temu nasze wysiłki są relatywnie wąsko ukierunkowane - pisał mi Paweł.Zarządzający sklepem nie chcą wydawać pieniędzy na kampanie reklamowe, które ich zdaniem są... nudne i irytujące.Z czego zatem korzysta sklep Trzyskarpetki.pl:1. Blip.pl - serwis mikrobloggingowy. Tutaj trwają rozmowy z klientami. Każdy może się do nich włączyć. Rozmowy toczą się np. o tym jakie wrażenie można zrobić w nowych skarpetkach etc.2. Flaker.pl - tutaj podobnie, również budowane są relacje z potencjalnymi klientami.3. Facebook.com - w tym celu służy prywatny profil. Właściciele sklepu wychodzą z założenia, że, jak mawia Seth Godin "lepiej mówić do 5000 osób, które są zainteresowane tym co masz do powiedzenia, niż do 5 milionów, które mają to gdzieś". Co więcej, serwisy wymienione powyżej mają ogromną zaletę polegającą na tym, że omawiane interakcje są widoczne dla innych (znajomych danego użytkownika). To daje efekt rozgłosu, którego nie da się osiągnąć w prywatnej korespondencji mailowej czy za pomocą komunikatorów.W kolejnych miesiącach serwis chce poszerzyć swoją działalność o kolejne konta założone na takich serwisach jak Fotka.pl, Poka.to czy Epuls.pl (będzie tam zachęcać użytkowników do publikowania fotek ze skarpetkami). Co ważne, wszystkie te działania są darmowe i sklep nie płaci za nie ani grosza.Oprócz obecności w tego typu miejscach sklep inwestuje również w reklamę. Wymienić można reklamę na blogach odpowiadających grupą docelową (tutaj pomocą służy nowość na rynku - Adtaily.com) czy reklamę na Flakerze (tzw. in-flak). Koszt unikalnego wejścia do sklepu, to w tym przypadku około kilkadziesiąt groszy.Pytanie, jakie zadałem Pawłowi na samym wstępie dotyczyło skuteczności tych działań. Tutaj niestety nie jest już tak kolorowo. Promocja i działania sklepu są prowadzone na małą skalę (to akurat nie może dziwić). To daje mało wizyt i póki co praktycznie brak konwersji. Nie mniej jednak zdobyto pierwsze zamówienia dzięki interakcji z użytkownikami na Blipie czy Facebooku. - Na razie taktujemy działania reklamowe jako formę budowania jakiejś świadomości produktu. Jeśli w ciągu miesiąca okaże się, że nie przynosi to konwersji na zakup, to prawdopodobnie ograniczymy wydatki na tę reklamę - wspomniał Paweł. Sklep jest jeszcze zbyt młody, żeby oceniać skuteczność obranej strategii. Główny problem to, jak już wspomniałem, nikła popularność wspomnianych serwisów w Polsce, która mocno ogranicza pole działania. Pewnie za kilka miesięcy będzie można powiedzieć coś więcej.Ciekawe czy w przyszłości w Polsce tego typu kanały dotarcia do klienta będą popularne i skuteczne. Myślę, że Trzyskarpetki to, abstrahując od aktualnych efektów, dobry przykład na to jak można nietypowo promować ofertę skierowaną do nietypowej grupy docelowej. To również przykład na to, że rozwijają się alternatywne formy promocji, które przynajmniej w teorii mogą być alternatywą dla klasycznych działań. Co o tym myślicie?

wtorek, 02 czerwiec 2009 01:39:10

media, społecznościowe, sklepy, internetowe, kolejne, działalność

Wyświetlono od 1 do 1 (z 1 newsów)
1

Tak się pisze ...

Często w Polsce nie ma już czego szukać. Odsetek bezrobocia jest wciąż wyjątkowo duży, a pracy coraz mniej. Co więc zostaje owym, nieszczęśliwym i biednym osobom, które narzekają na nieustanne problemy finansowe? Typowym rozwiązaniem jest wyjazd za granicę. Tam, bowiem zarobki są nie tylko wyższe, a praca lepsza, ale też daje możliwość zdobycia cennego doświadczenia. Najczęściej z tych ofert korzystają ludzie ambitni, pełni zapału i gotowości. Tym sposobem Polska traci duży procent polskiej inteligencji, obywateli, którzy mogliby dużo wnieść na polski rynek pracy. To właśnie ludzi młodych, energicznych i kreatywnych brakuje w rodzimym biznesie. Firmy popełniają błąd, że nie decydują się na zatrudnienie tak utalentowanych i obiecujących osób. Korzystają wiec z tego inne państwa, które potrafią dostrzec polski potencjał. Inwestują najczęściej w młodych Polaków. Wprowadzają ich na własny rynek. Chcą by prowadzili im prowadzone firmy. Faktycznie tak się dzieje. Siła i potencjał ambitnych biznesmenów przynosi duże korzyści i powalające rezultaty. Może za kilka lat krajowe firmy dostrzegą swój błąd i w porę się opamiętają.